Czy to normalne, że po porodzie „już mi się nie chce”? To jeden z tematów, który regularnie pojawia się w moim gabinecie.
Przychodzą kobiety, których dzieci mają rok, dwa lata albo więcej i mówią:
„Nie czuję pożądania.” „Nie mam ochoty na seks.” „Czy jeszcze kiedyś odzyskam swoją seksualność?” Wiele kobiet zastanawia się, czy z ich ciałem wszystko jest w porządku.
Prawda jest taka, że po ciąży i porodzie każda kobieta przechodzi ten czas inaczej. U części kobiet poród nie zmienia znacząco poziomu libido i nadal odczuwają satysfakcję seksualną ze swoim partnerem lub partnerką. Takie osoby z reguły nie trafiają na terapię, dlatego skupię się na zagadnieniach, które przynoszą do gabinetu kobiety, u których macierzyństwo odcisnęło piętno na ich seksualności.
Stając się matką, na nowo stajesz się także kochanką. Twoje ciało może odczuwać inaczej, a inne jego części mogą stać się bardziej wrażliwe na dotyk. Możesz potrzebować więcej czułości albo wręcz przeciwnie – odkryć, że rozpala Cię mocny, zdecydowany dotyk. Z każdą kolejną ciążą i każdym kolejnym dzieckiem Twoje ciało się zmienia. Chodzi o świadomy dialog z własnym ciałem – czego ono potrzebuje i co sprawia mu przyjemność.
Ciąża i wychowanie dziecka przeorganizowują nasze ciało i psychikę. Nieprawdą jest, że trzeba poświęcić swoją seksualność w imię macierzyństwa. To się nie wyklucza. Co więcej, macierzyństwo może bardzo wzbogacić i pogłębić relację z partnerem lub partnerką. Sama świadomość, że jesteście rodzicami, oraz więź, która się między Wami tworzy, mogą otworzyć zupełnie nową płaszczyznę odczuwania wzajemnej seksualności.
Niestety wciąż mamy głęboko zakorzenione przekonanie, wywodzące się z patriarchalnej kultury, że seksualność kobiety kończy się wraz z pojawieniem się dzieci. Te wzorce są obecne w naszej nieświadomości zbiorowej. Z takimi tematami pracuję podczas sesji. Obserwuję, jak kobiety powracają do swojego ciała, do przyjemności i zmysłowości. Coraz mocniej zakorzeniają się w sobie i w poczuciu bezpieczeństwa.
Poruszę teraz kilka wątków, które mają wpływ na seksualność.
Ciało po porodzie
W pracy nad własną seksualnością warto przyjrzeć się swojemu nastawieniu do własnego ciała. Czy je lubisz? Czy odczuwasz wdzięczność za to, że w Twoim łonie przez dziewięć miesięcy rozwijał się nowy człowiek?
Po porodzie ciało kobiety się zmienia – może pojawić się inna waga niż przed ciążą, rozstępy na brzuchu i piersiach, blizna po cesarskim cięciu i wiele innych zmian. Dla niektórych kobiet ciało staje się przez to nieatrakcyjne. Czasem może nawet wzbudzać niechęć czy nienawiść. W kulturze europejskiej od lat promowany jest płaski, niefizjologiczny brzuch, dlatego naturalnie wypukły brzuch po ciąży może stać się powodem do wstydu. Po porodzie naturalnym często zmienia się także wygląd cipki i pochwy. Blizna po nacięciu krocza lub pęknięciu może w znaczący sposób wpłynąć na ich wygląd. Niektóre kobiety boją się nawet obejrzeć swoją waginę w lusterku i zobaczyć, co zmieniło się w ich ciele.
Wagina potrzebuje naprawdę dużo czułości i masażu. Nie mam tu na myśli gry wstępnej, ale świadomy, własny dotyk – delikatne rozmasowanie ud, warg sromowych i perineum. To właśnie tam często gromadzi się wiele napięć. Dotyk poprawia krążenie, wspiera przepływ limfy i pomaga poprzez świadomość na nowo powrócić do własnego ciała.
Jeśli poród przebiegał z komplikacjami, trauma może pozostawać zapisana w ciele nawet przez wiele lat i utrudniać dostęp do doświadczania orgazmu. Zdarza się również, że kolejny poród coś zmienia i otwiera kobietę na przeżywanie większej przyjemności seksualnej. Niejednokrotnie jednak pojawienie się kolejnych dzieci sprawia, że ogień pożądania przygasa na kilka lat – do czasu, aż dzieci podrosną i pojawi się więcej przestrzeni dla siebie oraz partnera lub partnerki.
Widzę, że oprócz pracy terapeutycznej dobre efekty przynosi również praca z ciałem, np. terapia czaszkowo-krzyżowa, metoda Feldenkraisa, osteopatia czy masaże.
Jeśli podczas penetracji odczuwasz ból fizyczny, potraktuj to jako sygnał, aby porozmawiać z ginekologiem lub skorzystać z pomocy fizjoterapeutki albo fizjoterapeuty uroginekologicznego.
Karmienie piersią i hormony
Jeśli nadal karmisz dziecko piersią, to w naturalny sposób masz niższy poziom estrogenów i wyższy poziom prolaktyny, co może obniżać libido.
Zdarza się, że po zakończeniu karmienia kobiety przestają postrzegać swoje piersi jako seksualne. Stają się one dla nich nieatrakcyjne, a czasem przestają reagować na dotyk czy pieszczoty partnera lub partnerki.
Warto porozmawiać z partnerem lub partnerką o tym, jak postrzega Twoje piersi. Czy nadal są dla niego lub dla niej atrakcyjne seksualnie? Czy ma ochotę je pieścić? Sprawdź również, jak Twoje piersi reagują na dotyk partnera. Być może po okresie karmienia nie chcą już być masowane ani ugniatane, lecz potrzebują jedynie poczuć bezpieczną obecność ciepłej dłoni.
Stan psychiczny i emocje
Spadek libido bywa jednym z sygnałów obniżonego nastroju po porodzie – lęku, przewlekłego zmęczenia emocjonalnego czy poczucia przytłoczenia. Nie chodzi o to, żeby na siłę szukać u siebie diagnozy. Ale jeśli oprócz braku ochoty na bliskość towarzyszy Ci długotrwały smutek, drażliwość albo poczucie, że nic nie sprawia Ci radości, warto porozmawiać również ze specjalistą zdrowia psychicznego.
„Gdzie w tym wszystkim jestem ja?”, „Kim jestem?”, „Czego chcę?” – takie pytania często prowadzą kobiety do mojego gabinetu.
Czują, że ich ciało może dawać znacznie więcej przyjemności i radości niż tylko służyć do rutynowego wykonywania codziennych obowiązków.
Jest jeszcze jedna rzecz, którą często obserwuję.
Młode mamy bardzo mocno wchodzą w rolę dawania. Dają dziecku swój czas, energię, czułość, troskę i uwagę. To naturalne i piękne. Jednak czasem dzieje się to kosztem kontaktu z własnymi potrzebami.
A seksualność nie rodzi się z obowiązku. Znacznie częściej pojawia się wtedy, gdy kobieta znów zaczyna czuć siebie. Gdy ma przestrzeń na odpoczynek, przyjemność, kontakt z własnym ciałem i własnymi pragnieniami.
Mała praktyka: jeśli usłyszysz w swojej głowie pytanie: „Dlaczego nie mam ochoty na seks?”, spróbuj zadać sobie inne:
„Kiedy ostatnio zrobiłam coś tylko dla siebie?”
Czasem właśnie od tego zaczyna się droga do odzyskiwania kontaktu ze sobą i z własną seksualnością.
Relacja z partnerem lub partnerką
Temat seksualności młodych mam wbrew pozorom nadal pozostaje tematem tabu. Zakłada się, że matka powinna być szczęśliwa, bo przecież urodziła dziecko, a jej instynkt macierzyński powinien o wszystko zadbać.
W gabinecie słyszę, że kobiety na ogół w ogóle nie rozmawiają o swojej seksualności. Ani z matką, ani z siostrą, ani z przyjaciółką. Spotykają się z innymi rodzinami, widzą, że u pozostałych wszystko wygląda dobrze, więc nie chcą poruszać „niewygodnych” tematów. A przecież seksualność jest bardzo istotną częścią naszego życia.
Zdarza się, że konsultacja młodej mamy staje się początkiem terapii pary. Na ogień pożądania w związku wpływają bowiem obie osoby i czasami potrzebna jest świadoma praca nad relacją.
Odnajdywanie własnej seksualności po porodzie jest również wspólną drogą z partnerem lub partnerką. Cierpliwość partnera, brak presji i budowanie bliskości bez oczekiwania, że musi ona zakończyć się seksem, robią ogromną różnicę. Warto rozmawiać o swoich potrzebach. Być może potrzebujecie więcej obecności, rozmów i dotyku, który nie prowadzi do współżycia.
Bycie rodzicem to nowe zadanie dla obojga. Odkrywanie siebie jako kochanków może stać się piękną przygodą. „Chcę, żeby było tak jak dawniej” – to nie istnieje. Jako rodzice jesteście już w innym miejscu. Warto więc zrobić aktualizację wiedzy o swoich potrzebach.
Czas dla kochanków
Jednym z elementów, który czasem ma znaczenie, jest także sposób organizowania wspólnego snu. U niektórych kobiet, jeśli dziecko przez dłuższy czas śpi z rodzicami, pojawia się trudność z przełączaniem się z roli mamy do roli partnerki. Ciało pozostaje w trybie czuwania i opieki. To tylko jeden z możliwych wątków, a nie reguła. Wiele kobiet śpiących z dzieckiem wcale nie doświadcza takich trudności, dlatego nie traktuj tego jako diagnozy, lecz jako jedną z możliwych nitek do rozplątania.
Dlatego w pracy terapeutycznej czasami zachęcam kobiety, aby – jeśli jest to możliwe i zgodne z potrzebami całej rodziny – tworzyły momenty, w których mogą pobyć z partnerem bez dziecka i budować wzajemną bliskość poprzez nagość i dotyk.
Nie po to, by od razu uprawiać seks, ale po to, by ciało mogło przypomnieć sobie również inne doświadczenie bliskości: bycie kobietą, partnerką, osobą, która może otrzymywać uwagę i czułość.
Wpływ przeszłości na życie seksualne
„Nie chce mi się kochać z mężem i boję się, że znajdzie sobie kogoś innego.” Tego rodzaju lęki również mogą przyprowadzać kobiety na terapię.
Pod nimi bardzo często kryją się inne trudności. Może się okazać, że seks był rzadkością już przed ciążą, a pojawienie się dziecka jeszcze bardziej oddaliło od siebie partnerów. Może poród otworzył pamięć dawnych nadużyć seksualnych z dzieciństwa lub młodości i to właśnie stało się wielką blokadą przed współżyciem. Historii jest wiele i każdą z nich można krok po kroku integrować.
⸻
Jeśli odnajdujesz w tych słowach siebie, pamiętaj, że nie musisz przechodzić przez to sama.
Odzyskiwanie kontaktu z własną seksualnością po macierzyństwie nie polega na „naprawianiu” siebie ani zmuszaniu się do pożądania. To raczej łagodna droga powrotu do własnego ciała, swoich potrzeb i swojej kobiecości – już z doświadczeniem bycia mamą.
W swojej pracy terapeutycznej często towarzyszę kobietom właśnie w takim procesie. Korzystamy z różnych metod i ćwiczeń, które pomagają odbudować poczucie bezpieczeństwa w ciele, odnaleźć przyjemność, bliskość i stopniowo na nowo otwierać się na własną seksualność.
To nie jest wyścig. Każda kobieta ma swoje tempo. A ta podróż może stać się nie tylko powrotem do seksualności, ale również głębszym spotkaniem z samą sobą.
Jeśli czujesz, że to jest moment, w którym chciałabyś odzyskać kontakt ze swoją kobiecą energią i ciałem – zapraszam Cię na sesję.
𝑈𝑙𝑖𝑎𝑛𝑎 𝐵𝑢𝑑𝑧𝑖𝑛́𝑠𝑘𝑎
𝑃𝑠𝑦𝑐ℎ𝑜𝑙𝑜𝑧̇𝑘𝑎 • 𝑊𝑖𝑒𝑙𝑜𝑤𝑦𝑚𝑖𝑎𝑟𝑜𝑤𝑎 𝑡𝑒𝑟𝑎𝑝𝑒𝑢𝑡𝑘𝑎