You are currently viewing Słowa, które zostawiają ślad

Słowa, które zostawiają ślad

Czasami zastanawiam się, co by było, gdyby nasze słowa miały skrzydła.

Wyobrażam sobie, że za każdym razem, kiedy coś wypowiadamy, z naszych ust wylatuje mała żywa istota. Jedna jest lekka jak motyl, niesie ciepło i radość. Druga przypomina ptaka, który potrafi boleśnie zadziobać. Obie lecą w świat i obie zostawiają po sobie ślad.

Coraz częściej dochodzę do wniosku, że słowa nie są tylko dźwiękami. Niosą ze sobą miejsce, z którego zostały wypowiedziane. Możemy powiedzieć dokładnie to samo zdanie, a mimo to druga osoba usłyszy coś zupełnie innego.

Najłatwiej zauważyć to w relacjach z bliskimi. To właśnie tam odzywają się stare historie i dobrze znane sposoby chronienia siebie. Czasem odpowiadamy z lęku i próbujemy się obronić, zanim ktokolwiek zdąży nas zranić.

Są jednak i takie chwile, kiedy słowa płyną prosto z serca:

„Dziękuję.”
„Dobrze, że jesteś.”
„Widzę, ile wysiłku w to włożyłaś.”

To tylko kilka prostych zdań, a potrafią usiąść na czyimś sercu jak motyl i wywołać przyjazny uśmiech.

Od czasu do czasu lubię sobie zadać pytanie:

Co wypuszczam w świat?

𝑈𝑙𝑖𝑎𝑛𝑎 𝐵𝑢𝑑𝑧𝑖ń𝑠𝑘𝑎

 

P.S. Najbardziej współczuję słowu „przepraszam”. Czasami czeka pod drzwiami bardzo długo, zanim ktoś odważy się je wypuścić.