Wypoczywając podczas urlopu, przeglądałam zdjęcia w swoim telefonie i natrafiłam na fotografię z okresu świątecznego. Przy rodzinnym stole, poza członkami naszej rodziny, zasiadła również gromadka Świętych Mikołajów w postaci małych figurek, ustawionych tuż obok świecznika. Figurki nie stały jednak normalnie. Jedna stała na głowie, druga na jednej nodze, kolejna leżała na brzuchu, spoglądając gdzieś w dal. Jednym słowem wyglądały na bardzo zadowolone z życia, beztroskie i rozbrykane. Jakby właśnie skończyły swoją wielką, grudniową misję.
Pomyślałam sobie, że tak właśnie może wyglądać Święty Mikołaj 25 grudnia, tuż po swojej pracy. Właśnie wtedy rozpoczyna swój urlop. Jakieś trzysta sześćdziesiąt dni. I on o tym wie. Dlatego nie biegnie już z workiem prezentów i nie zastanawia się, czy dla wszystkich wystarczy i czy o kimś przypadkiem nie zapomniał. Może zwyczajnie celebrować życie. Bardzo spodobała mi się taka wizja Świętego Mikołaja.
Gdy piszę te słowa, wakacje są już za nami i powracamy do codziennych obowiązków. Powróciła szkoła, praca, różne terminy i cała reszta tego, co czekało cierpliwie na swój czas.
Ciekawa jestem, czy udało Ci się naprawdę wypocząć. Czy znalazłeś chwilę dla siebie? Czy pozwoliłeś sobie poleżeć bez celu i bez poczucia, że właśnie w tym czasie można byłoby zrobić coś bardziej pożytecznego?
A może nawet podczas wakacji nadal byłeś tą osobą, która pamięta, organizuje i jest dla innych? Może Twoje ciało odpoczywało, a jakaś część Ciebie nadal pozostawała na ostrym dyżurze?
Święty Mikołaj może być symbolem dla wielu z nas. Tych, którzy dają, dbają i sprawiają innym radość. I to jest piękne. Dawanie może być wielką przyjemnością. Bycie potrzebnym może przynosić poczucie sensu.Tylko że żadna rola nie musi trwać przez cały rok.
Jak by to było pozwolić sobie na chwilę wyjść ze znanej roli? Posiedzieć na słońcu, poczuć ciepło na skórze i pozwolić sobie po prostu być. Najprawdopodobniej świat całkiem dobrze da sobie radę, jeśli przez chwilę będziesz tylko dla siebie.
Warto pamiętać, że nawet Święty Mikołaj ma swój urlop.
Odkąd odkryłam jego drugą naturę, tę poza obdarowywaniem innych, stał się dla mnie patronem odpoczynku.
𝑈𝑙𝑖𝑎𝑛𝑎 𝐵𝑢𝑑𝑧𝑖𝑛́𝑠𝑘𝑎
P.S. Jeśli ktoś z Was spotka w sierpniu Świętego Mikołaja na leżaku, proszę mu nie przeszkadzać. Ma urlop. Prezentami zajmie się pewnie jakoś w grudniu.