Jeleń bez poroża

Niedawno przypomniała mi się pewna wiosenna historia.  Zobaczyłam wtedy jelenia bez poroża – miał dwa małe kikuty na głowie. Najpierw…

Możliwość komentowania Jeleń bez poroża została wyłączona

Miodowy poranek

O poranku weszłam w miód.Dosłownie.Zrobiłam dzieciom owsiankę, syn dołożył sobie miodu – wszystko pięknie, słodko, rodzinnie.Śniadanie zjedzone.Ja wracam do kuchni……

Możliwość komentowania Miodowy poranek została wyłączona

Uwaga na myślaki!

Byliśmy całą rodziną na grzybach. Ja z mężem zbieraliśmy grzyby, a dzieci zbierały grzybulce, grzybasy i inne ciekawe leśne stwory,…

Możliwość komentowania Uwaga na myślaki! została wyłączona

Drogowskazy duszy

Spacerując ulicami Warszawy,  przypadkowo trafiliśmy z synem na plac zabaw inspirowany światem Alicji w Krainie Czarów. Stał tam drewniany słup…

Możliwość komentowania Drogowskazy duszy została wyłączona

Słowa, które zostawiają ślad

Czasami zastanawiam się, co by było, gdyby nasze słowa miały skrzydła. Wyobrażam sobie, że za każdym razem, kiedy coś wypowiadamy,…

Możliwość komentowania Słowa, które zostawiają ślad została wyłączona

Sztuka odcinania

Znalazłam w szufladzie małe nożyczki z zaokrąglonymi końcówkami, którymi przez pierwsze lata obcinaliśmy dzieciom paznokcie. Teraz są one już na…

Możliwość komentowania Sztuka odcinania została wyłączona

Kropla wody w ciąży

Rysowałam z dziećmi stworki - takie totalnie z wyobraźni — oczy tu, nos tam, coś się dorysuje, coś się pomyli……

Możliwość komentowania Kropla wody w ciąży została wyłączona

Drugie dno słowa „OK”

Czasami w rozmowie pada jedno słowo — „okej” — i sprawa wydaje się zamknięta. Ale czy na pewno? To samo…

Możliwość komentowania Drugie dno słowa „OK” została wyłączona

Jakim pędzlem malujesz swoje życie?

Byłam ostatnio w pracowni artystycznej mojej znajomej. I przyznam… zatrzymałam się na dłużej przy pędzlach. Tyle różnych kształtów, grubości, faktur.…

Możliwość komentowania Jakim pędzlem malujesz swoje życie? została wyłączona

Historia jednego podmuchu wiatru

Niedawno czekałam na syna w samochodzie, właśnie wracał z zajęć. Zaparkowałam pod lipami, które powoli już przekwitały. Było gorąco, więc…

Możliwość komentowania Historia jednego podmuchu wiatru została wyłączona